Oferta: ćwiczenia biegowe, blog o bieganiu, bieganie a jedzenie, bieganie, buty do biegania, przepisy na sałatki, fit przepisy, dietetyczne przepisy, zdrowe jedzenie, dieta, sport, aktywnosc, zdrowie, zdrowe odżywianie, zdrowa żywność, zdrowe śniadanie, dieta bezglutenowa, dieta lekkostrawna, odchudzanie, omlet, omlet na słodko, omlet przepis, jak zrobić omlet

Waga i wzrost a bieganie ? – Czy niski biegacz ma gorzej?

Waga i wzrost a bieganie ? – Czy niski biegacz ma gorzej?

Osoby wysokiego wzrostu wydają się być trochę uprzywilejowane podczas biegu. Iluż to z nich nie słyszało w swoim życiu takiego zdania:
„Jeśli miałbym tak długie nogi jak ty, biegałbym o wiele szybciej”.

A może zdarzyło Ci się usłyszeć, że jesteś „liliputem” , twój krok jest króciutki i na szybkie bieganie masz małe szanse ?
Nie do końca tak musi być 🙂

Są Trzy rodzaje biegów: Sprinty, średnie dystanse i długie dystanse
W zależności od tego jaki dystans wybierzesz ciało i waga biegacza wygląda inaczej (oczywiście nie ma jedynej słusznej reguły bo zawsze od reguły są wyjątki 😉 )

Blog z pasją. Blog będzie odpowiedzią na różne pytanie które nurtują mnie, może i Was jako biegacza lub po prostu osoby aktywne fizycznie. Moje porady, teksty napisane są z doświadczenia jakie zebrałamźródło

Tak jak w biegach sprinterskich i średniodystansowych waga nie odgrywa ,aż tak wielkiej roli to już w biegach długodystansowych tak 🙂

53 kilogramy i zaledwie 160 centymetrów wzrostu ma były rekordzista świata w maratonie – Etiopczyk Haile Gebrselassie.
Rekordzistka wśród kobiet jest wprawdzie sporo wyższa (mierzy 172 cm) ale jej BMI przywróciłoby o zawrót głowy wielu dietetyków, którzy nie mają do czynienia ze sportowcami. Niewielka masa ciała sprawia, że u długodystansowca zdecydowanie sprawniej zachodzi termoregulacja. Mali i chudzi odprowadzają produkowane ciepło znacznie szybciej niż potężniej zbudowani. Wzrost również ma tutaj znaczenie. Z badań przeprowadzonych w City College w Nowym Jorku i w Uniwersytecie Stanu Massachusetts wynika, że biegacze z długodystansowej elity na tle sportowców reprezentujących inne dyscypliny – mają najmniejszą zawartość tłuszczu w ciałach.
Dla porównania – kolarze mają średnio do 11% (panowie) i 12-16% (panie), a triathloniści do 10% i 12-16%. Podobnie do biegaczy wypadli tylko narciarze biegowi – 5% i 11%.

Dla biegaczy masa ciała ma duże znaczenie, bo każdy najmniejszy gram ciała muszą oderwać od podłoża siłą swoich mięśni, wybijając się ku górze (dlatego też najbardziej efektywne jest bieganie, w którym poruszamy się jakbyśmy jechali na monocyklu, a nie jak podskakująca piłeczka).
Na Uniwersytecie w Stanie Georgia dowiedziono z kolei, że 5-procentowy wzrost masy ciała biegacza, pogarsza o około 5% wynik w 12-minutowym teście. Jest więc o co walczyć schodząc z wagą.

Istnieją badania naukowe, które potwierdzają tezę, że mniejszy biegacz jest bardziej wydajny, jeśli chodzi o ekonomię ruchu. Jedno z badań opublikowane w 2007 roku w Sports Medicine opisuje zmieniającą się ekonomię wysiłku biegaczy. Znajdziemy tam wnioski mówiące, że „głównym powodem, dla którego biegacze ze Wschodniej Afryki są bardziej ekonomiczni jest to, że są mniejszego wzrostu”. Jednak jedynym dowodem na słuszność swoich twierdzeń naukowcy przedstawiają to, że biegowa ekonomia jest proporcjonalna do… maksymalnego obwodu łydki.

Według autorów badań, jeśli mamy dwóch takich samych biegaczy (jeśli chodzi o wzrost i wagę), to ten, który będzie miał większy obwód łydki będzie mniej efektywny, jeśli chodzi o jego ekonomię wysiłku. Jednak ciągle nie ma nic wspólnego ze wzrostem. Biegacz, który jest większy jako całość, będzie miał większe mięśnie do wspierania swoich większych łydek, a więc negatywny efekt powinien się anulować. Inaczej dzieje się, gdy łydki są niewspółmiernie małe, jak wydaje się być przeciętnie we Wschodniej Afryce. Innymi słowy, bycie niższym, tak jak to jest przeciętnie wśród biegaczy z Afryki Wschodniej w zasadzie jest zaletą. Jednak nie znaczy to, że dla każdego bycie niskim jest atutem w odniesieniu do wyników w biegach. Przypuszczalnie bycie niskim w sposób, w jaki są niscy np. Europejczycy, jest raczej minusem.

Wyżsi biegacze mają dłuższy krok !?

Blog z pasją. Blog będzie odpowiedzią na różne pytanie które nurtują mnie, może i Was jako biegacza lub po prostu osoby aktywne fizycznie. Moje porady, teksty napisane są z doświadczenia jakie zebrałam źródło: shape.com

Wiele osób twierdzi, że wyżsi biegacze posiadają naturalnie dłuższy krok podczas biegu. Idąc tym tokiem myślenia, jeśli zestawimy ze sobą dwóch podobnych biegaczy, którzy mają taką samą kadencję (częstotliwość kroków), ten wyższy powinien być szybszy z powodu naturalnie dłuższej długości kroku. Przynajmniej w założeniu jest to prawdziwe. Jednak sprawa nie jest tak prosta, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Długość kroku jest przede wszystkim zdeterminowana przez tylne odbicie i zakres ruchu. Odbicie jest kompletnie niezależne do długości nogi (czyli m.in. wysokości ciała), a drugi składnik – zakres, jest jedynie bardzo nieznacznie zależny od długości nogi. Dlatego właśnie dużo większy progres można uzyskać poprzez wydłużanie kroku, niż zwiększając częstotliwość. Jak pisze Bob Glover w książce The Competitive Runner’s Handbook, częstotliwość kroku jest u biegacza amatora przeciętnie około 5-10% gorsza niż u elity. Tylko że „przeciętny” maratończyk (wg tych samych badań) jest o około 100% wolniejszy niż elita (4:15 w porównaniu do 2:10). Co więc świadczy o 90-95% różnicy pomiędzy nimi? Właśnie długość kroku.

Badania doktora Cavanaugha utrzymują, że biegacz może jedynie poprawić się o ok. 5-10% dzięki zwiększeniu swojej częstotliwości kroku, jeśli zrówna się pod tym względem z elitą. A więc, „przeciętny” maratończyk może poprawić swój wynik zaledwie z 4:15 do 3:55-4:05, a biegacz, który biega 50 minut na 10km może poprawić się do poziomu 45-48 minut. Większość biegaczy chciałoby (i wielu to osiąga) o wiele większą poprawę niż wspomniane 5-10%. Właśnie dlatego, że większość z nich poprawia długość, a nie częstotliwość kroku.

Co mówią na ten temat eksperci? „Dzięki treningowi biegacze zwiększają długość swoich kroków i redukują swoją częstotliwość. Część badaczy wierzy, że to optymalizuje efektywność biegu, ponieważ zwiększanie długości kroku jest o wiele bardziej ekonomiczne niż zwiększanie częstotliwości kroków” ;
„Obie rzeczy – frekwencja kroków i ich długość sprawiają, że biegniemy szybciej, jednak długość kroku jest o wiele skuteczniejsza niż częstotliwość”;
„Im szybciej biegniesz, tym częstotliwość kroku zwiększa się w niewielkim stopniu, natomiast długość kroku zwiększa się o wiele bardziej. (…) Większa częstotliwość jest lepsza, ale nie jest aż tak ważna jak dłuższe, ale kontrolowane kroki.”

CZYLI TO ZNACZY ŻE WYŻSI BIEGACZE MAJĄ GORZEJ?

Przedstawione argumenty nie powinny w żadnym wypadku sugerować, że wysoki nastolatek nie powinien aspirować do bycia dobrym maratończykiem.
Dwóch ostatnich rekordzistów świata, Dennis Kimetto i Wilson Kipsang są wysocy i mają tyle samo wzrostu – 183cm. A pierwszy człowiek, który złamał 2:05 w maratonie, Paul Tergat jest niewiele niższy (182cm).

Ale prawda jest taka, że niewielu znajdziemy maratończyków o wzroście 193cm biegających 2:10 w maratonie i poniżej 28 minut na 10km, tak jak wspomniany na początku Luke Puskedra.
Jednak on sam jest dowodem na to, że tacy biegacze istnieją i mimo tego, że nie spotykamy ich często, z powodzeniem mogą oni uzyskiwać bardzo dobre rezultaty.

Czy więc bycie wysokim biegaczem to minus? Statystycznie tak, ale są oczywiście wyjątki. Najważniejszą cechą jest ekonomia biegu, która może być bardzo dobra u osób wysokich. Jest ona mierzona przede wszystkim jako ilość zużywanego tlenu w zadanym tempie, a także ekonomia w kwestii biomechaniki, a tutaj, wg badań szanse są równe. Doskonała ekonomia zdarza się również u osób bardzo wysokich. Niżsi biegacze mają odziedziczoną pewną przewagę w odniesieniu do efektywności z powodu jednego podstawowego powodu: masy ciała. Większa masa u wyższych biegaczy skutkuje większą powierzchnią, a także produkowane jest u nich więcej ciepła. Jednak pozostałe parametry są jak najbardziej do wytrenowania , więc nie można mówić o „idealnym” wzroście do uzyskiwania dobrych rezultatów. Nie ma reguły, która w 100% by to określała 🙂

 

 

 

 

 

 

źródło: https://bieganie.pl

Dodaj komentarz