Oferta: ćwiczenia biegowe, blog o bieganiu, bieganie a jedzenie, bieganie, buty do biegania, przepisy na sałatki, fit przepisy, dietetyczne przepisy, zdrowe jedzenie, dieta, sport, aktywnosc, zdrowie, zdrowe odżywianie, zdrowa żywność, zdrowe śniadanie, dieta bezglutenowa, dieta lekkostrawna, odchudzanie, omlet, omlet na słodko, omlet przepis, jak zrobić omlet

BCAA czy L-leucyna – w co warto inwestować ?

BCAA czy L-leucyna – w co warto inwestować ?

Blog z pasją. Blog będzie odpowiedzią na różne pytanie które nurtują mnie, może i Was jako biegacza lub po prostu osoby aktywne fizycznie. Moje porady, teksty napisane są z doświadczenia jakie zebrałam

 

Każdy kto już trochę „siedzi” w sporcie, zapewne słyszał o suplemencie zwanym BCAA , dlatego też nie będę się za dużo rozpisywać czym jest, po co nam itp. Nie będę doszukiwać się czy działa czy nie.. i czy warto?
Myślę, że każdy powinien zadać sobie pytanie „Czy JA potrzebuję suplementacji BCAA?”

Zacznę może od tego, że są sportowcy i sportowcy 😉

Częstym zjawiskiem jest to, że ktoś kto trenuje myśli, że może jeść wszystko i przez to nagina swoją „dietę”.
W tygodniu dba o treningi, a co weekend imprezuje. O ile w samym wyjściu ze znajomymi nie widzę nic złego, o tyle wiele osób zarywa noc i suto ją zakrapia alkoholem.
Jeszcze inne osoby regularnie zarywają nocki i to nie z powodu pracy czy obowiązków rodzinnych, a po prostu spędzając czas przy komputerze.
Masa osób nie ćwiczy nawet na 80% swoich możliwości. Odpuszczają, gdy tylko mają słabszy dzień. Nie podnoszą sobie poprzeczki z treningu na trening, czy też tracą czas na treningu rozmawiając z kolegami lub pisząc SMSy .

Czy takie osoby, które zaniedbują totalne podstawy, powinny suplementować BCAA?
Suplement to dodatek. Dodatek do diety. Dodatek do podstaw! W takich okolicznościach nie warto…
to tak, jakby wlać najlepszy olej do samochodu, który ma zepsuty silnik…  Nic to nie da.

A teraz druga grupa 🙂

Osoby trenujące już bardzo poważnie, czy to na poziomie wyczynowym, zawodniczym, czy po prostu na poziomie zbliżonym do takiego – mogą one już rozważyć suplementacje BCAA w określonych warunkach.
Poziom wyczynowy to taki, gdzie organizm pracuje na najwyższych obrotach.
Nie są to dla niego naturalne warunki, a musi im sprostać. Oczywiście rozrzut w poziomie tego rodzaju wysiłku też jest spory, zależy od uprawianej dyscypliny sportu, czasu trwania treningu, ilości treningów w skali tygodnia itd.

A teraz coś co może Wam się przydać 😉

BCAA to trzy aminokwasy egzogenne o podobnej budowie.
Ostatnio pojawiają się sugestie, że za ewentualne korzyści wynikające z ich przyjmowania odpowiada tylko jeden z tych że aminokwasów, a mianowicie – LEUCYNA
Odkryto m.in., że to właśnie ona jest kluczowym aminokwasem uruchamiającym kaskadę reakcji biochemicznych w komórkach mięśniowych, ukierunkowanych na proces syntezy białek mięśniowych. W odniesieniu do właściwości tego związku sformułowano nawet specjalną koncepcję zwaną teorią progu leucynowego.

W toku prowadzonych w ostatnich latach badań zauważono także, iż znaczący wpływ na proces syntezy białek mięśniowych ma zawartość leucyny oraz tempo jej uwalniania i wchłaniania. Zaobserwowano bowiem, iż proteiny zawierające mniej leucyny mniej efektywnie stymulują procesy syntezy niż białka zawierające jej więcej.

Blog z pasją. Blog będzie odpowiedzią na różne pytanie które nurtują mnie, może i Was jako biegacza lub po prostu osoby aktywne fizycznie. Moje porady, teksty napisane są z doświadczenia jakie zebrałam

Na podstawie zebranych danych sformułowano wniosek, który mówi, iż istnieje pewien pułap spożycia leucyny w ramach danej jednostki czasu, który musi zostać osiągnięty by w sposób maksymalny pobudzić procesy syntezy białek mięśniowych. Tak więc nawet jeżeli spożyjemy duża dawkę protein, a będzie w nich mało leucyny, to procesy syntezy nie będą przebiegać z optymalną prędkością. Z drugiej strony, powyżej pewnej dawki/dostępności wspomnianego aminokwasu dodatkowe zwiększanie jego spożycia nie przynosi dodatkowych korzyści w odniesieniu do omawianego efektu. I to jest właśnie „próg leucynowy”.

L- Leucyna stanowi znakomity suplement dla niemal każdego celu treningowego. Głównie kojarzy się ją z silnie anabolicznym charakterem i niemałym wpływem na wzrost beztłuszczowej masy ciała. Jak udowadniają badania, leucyna pobudza syntezy włókien mięśniowych nawet 10-krotnie mocniej, niż pozostałe aminokwasy.

L- Leucyna może ograniczyć zmęczenie i zwiększyć poziom energii. Dzięki specyficznej budowie, charakterystycznej dla aminokwasów rozgałęzionych (BCAA), jest w stanie podnieść poziom mocy. Chodzi tu o spalanie szkieletów węglowych. Z drugiej strony mogą one posłużyć np. do produkcji hormonów o naturze steroidowej.

Prawdopodobnie w kontekście wpływania na procesy syntezy białek mięśniowych korzystniejsze będzie sięgnięcie po preparat BCAA z wyższym udziałem leucyny, a niższym – izoleucyny i waliny niż ze standardową proporcją 2:1:1.

Najwięcej leucyny można spotkać w:

1. Pierś z kurczaka
2. Pierś z indyka
3. Cielęcina
4. Mięso wołowe
5. Szczupak
6. Białko jaj
7. Tofu
8. Szpinak
9. Spirulina-wodorosty
10. Tuńczyk

 

 

 

 

 

 

 

źródła pomocnicze: https://potreningu.pl/ ; https://www.bodypak.pl

 

Jedna myśl na temat “BCAA czy L-leucyna – w co warto inwestować ?

Dodaj komentarz